search
top

Moralność rodzimowiercy, cz. 1 – homoseksualizm

Temat homoseksualizmu i tzw. mniejszości seksualnych przez media i niektóre grupy podnoszony jest do rangi najistotniejszego, globalnego problemu społecznego, który po obu stronach „konfliktu” budzi znacznie więcej emocji, niż na to zasługuje. W tym wpisie postanowiliśmy zastanowić się jakie stanowisko wobec tego powinni zająć rodzimowiercy.  Zgodnie z dominującą na zachodzie ideologią stosunek do homoseksualizmu jest dziś jednym z kryteriów postrzegania człowieka, oraz umiejscawiania go po stronie odpowiednio dobrej „nowoczesności” lub złego „zacofania”, co w rezultacie pociąga za sobą różnej maści konsekwencje w przestrzeni publicznej. Jednakże, naszym zdaniem, rodzimowiercy nie powinni temu trendowi ulegać. Musimy także pamiętać, że w debacie publicznej temat ten nabrał charakteru politycznego, a polityka w przeciwieństwie do Przyrody jest zmienna i podlega wpływom epoki. Problem w tym, że sami rodzimowiercy, zarówno ci „liberalni” jak i „konserwatywni” często i chętnie podkreślają jakie znaczenie ma dla nich Przyroda. Rzecz jasna nie ma w tym nic dziwnego: rodzimowierstwo wywodzi się wprost z obserwacji natury, a tym samym z poznawania i rozumienia zasad, jakie w niej obowiązują – również człowieka. Wydawałoby się więc, że zasady te będą konsekwentnie respektowane przez rodzimowierców. Jak się jednak okazuje – niekoniecznie. W dyskursie rodzimowierczym oraz częściej pojawiają się jednostki, a nawet wspólnoty „otwarte”, dla których homoseksualizm jest nie tylko kwestią prywatną, ale po prostu „światopoglądem” lub „stylem życia”. Trzeba w tym miejscu powiedzieć wprost, że w pierwszej kolejności jest to kwestia biologii. Kardynalnym błędem jest niezrozumienie, że Przyroda to nie tylko góry, lasy, morza, pola oraz rządzące nimi mechanizmy (typu zmiana pór roku), ale przede wszystkim zestaw wiecznych, niezmiennych i niekiedy surowych PRAW. Nasi Przodkowie rozumieli to doskonale, budując swoją kulturę na całkowitym ich poszanowaniu, w czym nie przeszkodziła im ani Chrystianizacja, ani industrializacja, ani nawet bolszewizm. Na bazie owych praw zbudowana została ludzka obyczajowość w każdej kulturze świata, i mimo iż różnice często są znaczne, to istnieją punkty wspólne, które wynikają po prostu z niezmienności mechanizmów naturalnych. Jednym z nich jest stosunek do płciowości, którego najwyraźniej nie rozumieją dziś niektórzy ludzie mianujący się rodzimowiercami. Rodzimowierstwo jako religia tradycyjna opiera się – oprócz oddawania czci Bogom – na prawach Przyrody i włączaniu się w ich realizację. Z dymorfizmu płciowego wynikają najbardziej podstawowe fundamenty kultury. Podstawowym celem istnienia płci jest z kolei przedłużenie gatunku, a w perspektywie kulturowej – ekspansja rodziny, rodu, plemienia… Jednym słowem, zapewnienie sobie przyszłości. Na tle tych oczywistości ciężko uznać homoseksualizm za normę. Uprzedzając ewentualne ataki w naszą stronę – nie mamy zamiaru tu niczego wartościować, ani nikogo potępiać. Zwracamy jedynie uwagę, że jest... read more

Nowy numer Gniazda (1-2/2015) w sprzedaży

Do nabycia jest już wyczekiwany od dawna nowy numer magazynu rodzimowierczego „Gniazdo”. W prezencie od wydawcy do tego wydania Gniazda otrzymasz także Magazyn FOLK24. Wybrany numer (dostępne: od nr 2 do 5) proszę wpisać w uwagach do zamówienia. Do aktualnego wydania Gniazda wydawca dołączył także płytę śląskiej grupy Yejku pt. „Etno-miasto”. Debiutancki album zawiera dwanaście autorskich kompozycji, utrzymanych w folkowym, etnicznym klimacie. Muzyka inspirowana jest w dużej mierze folklorem słowiańskim, ale nie tylko. Dostępne jest też Gniazdo bez płyty. Magazyn „Gniazdo” to forum wymiany myśli i wiedzy dla ludzi zainteresowanych tematyką rodzimowierstwa, czy wręcz wyznających rodzimowierczą wiarę. Tematyka obraca się głównie wokół spraw wierzeń i wiary mieszkańców terenów Polski i pozostałych krain słowiańskich sprzed chrystianizacji, ich historii ale także dnia współczesnego. Artykuły opisują obrzędy, legendy i tradycje, zawierają polemiki różnych grup rodzimowierczych, opisują działalność ruchu, prezentują wyniki badań archeologicznych i prac naukowych. Jest też miejsce na działy praktyczne, poradnikowe. Są felietony, wywiady, nie brak też stron kulturalnych (recenzji, zapowiedzi). W kolejnym, podwójnym wydaniu znajdziecie dużo materiałów z I Zjazdu Rodzimowierczego, który odbył się w Łodzi oraz podsumowanie II Zjazdu, który miał miejsce na Ślęży-Raduni w ub.r. W tym numerze przeczytacie też sporo recenzji książkowych i płytowych – nie da się ukryć, że w ciągu minionych kilkunastu miesięcy od wydania ostatniego numeru, sporo się na rynku wydawniczym podziało. Jest też sporo literatury pięknej i publicystyki. Na kilku, z ponad 70 stron, znalazło się miejsce dla galerii, tym razem prezentowane są prace rumuńskiego artysty Serge Vasilendiuc. Kupić można pod tym... read more

top
This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.