search
top

Recenzja: Zenon Gołaszewski „Mieszko, syn Mieszka”

Pozycji związanych z tematyką około-rodzimowierczą ukazuje się w kraju nad Wisłą wciąż niewiele, jednakże tendencja wydaje się być zwyżkową. Dlatego też, aby lepiej takie pozycje promować w środowisku i poza nim, postanowiliśmy co jakiś czas poświęcić im parę słów. W związku z i tak skąpą ilością czasu, jaką możemy ostatnio poświęcić Duchtyni, recenzje zapewne nie będą zbyt często gościć na jej łamach. Niech ta jednak przełamie lody i zasieje ziarno pomyślności.

ksiazka-mieszko-wnuk-mieszka_big

Przyznam, że postać Zenona Gołaszewskiego nie była mi szczególnie znana, chociaż z tego co zdążyłem zauważyć posiada on pewien dorobek teoretycznie interesujący dla Rodzimowierców. „Mieszko, syn Mieszka” to jego najnowsza propozycja. Wydana nakładem wydawnictwa „Wimana” powieść stanowi pierwszy tom cyklu „Dzieci Swarożyca”, który autor ma nadzieje kontynuować. W ogólnym zarysie powieść traktuje o przyszłym królu Polski – Mieszku II Lambercie, synu Bolesława Chrobrego i wnuku niezbyt popularnego wśród rodzimowierców Mieszka I. Historia zaczyna się w momencie jego pobytu w klasztorze w Maachstricht i zabiera czytelnika na wyprawę przez pogranicze wschodniej i zachodniej Europy pierwszej połowy XI wieku. Ekspansywni Niemcy, rosnąca w siłę przyszła Rzeczpospolita, wojowniczy Wieleci i wypierana przez Chrześcijaństwo wiara Przodków tworzą tło dla duchowych i emocjonalnych rozterek głównego bohatera i jego przyjaciół, a wszystko to okraszone dawką historycznych faktów. Przyznam jednak, że książka mnie zawiodła na kilku polach, a głównie literackim: autor posługuje się bardzo prostym językiem, co w normalnych warunkach nie musi być wcale wadą. Tu jednak wydaje się, że słuchamy wykładowcy próbującego suche fakty ubarwić odrobiną fabularyzacji. Opisy są bardzo ubogie, a jeśli są – brzmią nieautentycznie, co nie pomaga w budowaniu realistycznego obrazu epoki. Jako, że sama historia też – niestety – nie jest wybitnie porywająca, otrzymujemy coś pomiędzy historycznym wykładem, a powieścią przygodową dla młodzieży. I to chyba może jednocześnie być zaletą, bo gdybym miał kilkanaście lat mniej prawdopodobnie łatwiej przyswoiłbym styl p. Gołaszewskiego.  Nie jestem natomiast w stanie przebrnąć przez sztuczność postaci i dialogów między nimi. Autor popełnił kardynalny błąd bardzo uwspółcześniając bohaterów – z jednej strony młodszemu czytelnikowi pozwoli to z pewnością łatwiej odnieść rozważane przez nich sprawy do własnych odczuć, z drugiej dobija to i tak nieautentyczny już obraz kreowanego przez autora świata. Umówmy się – jakoś nie wyobrażam sobie XI wiecznego woja w podniosłym tonie nazywającego samego siebie „Rodzimowiercą” i postrzegającego zależności religijne i narodowościowe z całkowicie XXI wiecznej perspektywy; to znaczy wyobrażam sobie, co chciał przekazać autor, ale taka forma jest dla mnie nazbyt  sztuczna.

Jednakże, żeby oddać honor, dodam, że wszystko jest tu na miejscu i spokojnie znalazłbym wśród rodzimowierców osoby, którym ta książka na pewno przypadnie do gustu właśnie z racji samej tematyki oraz – mówię to z przymrużeniem oka – dość wyczuwalnej dawki niechęci do Niemców i Chrześcijan. Nie można autorowi odmówić też erudycji, choć w paru miejscach zdaje się ona zabijać literackiego ducha. Podsumowując, generalnie książkę polecam zakupić, choćby po to, aby wesprzeć autora. No i z pewnością jest to ciekawa próba ugryzienia dość nietuzinkowego tematu, co się chwali. Ja po prostu oczekuję od literatury czegoś więcej, ale zwykły też ze mnie malkontent.

Zobacz też:

One Response to “Recenzja: Zenon Gołaszewski „Mieszko, syn Mieszka””

  1. avatar smuteczek pisze:

    dziś zauważyłam istnienie tej książki, a ja od dwóch lat rozsyłam po wydawnictwach powieść której akcja dzieje się w czasach Mieszka II i nikt nie chciał wydać, a teraz to już pozamiatane, chyba że ta jego nie będzie poczytna, i moją ktoś jeszcze wyda ale jest prawie taka sama, z tym że moja jest dobra

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

top
This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.