search
top

Kiedy kończy się rok? – czyli noworoczna łyżka dziegciu

Przeglądając FB w okresie przedsylwestrowym spostrzegliśmy – co naturalne – całą moc noworocznych życzeń, składanych również przez rodzimowierców. Nic w tym dziwnego, wszak dla większości ludzi to zmiana daty z 31 XII na 1 I oznacza początek nowego roku. Ale czy dla rodzimowierców też powinna? W zasadzie prosimy o potraktowanie tego artykułu z przymrużeniem oka, ale skoro jest okazja rzucić łyżką dziegciu w kieliszek szampana, to czemu nie. Otóż oprócz zwykłych życzeń spostrzegliśmy też życzenia rodzimowiercze – aby Bogi darzyli i inne, wcale piękne i szczere. I nie był to odosobniony przypadek, albowiem ich ilość przykryła ilość podobnych życzeń złożonych z okazji Szczodruszki. Jednym słowem wychodzi na to, że niektórzy rodzimowiercy sami chyba nie wiedzą, kiedy zaczyna, a kiedy kończy się dla nich rok. Można na to spojrzeć uniwersalnie: biorąc pod uwagę stan faktyczny to rok nie zaczyna się ani nie kończy (bo czas jest okręgiem). Jego pomiar to zaledwie wyznaczenie dwóch punktów na osi koła – te używane obecnie podyktowane są praktycznymi względami zniwelowania opóźnienia w dacie względem roku słonecznego. Jest to oczywiście użyteczne dla cywilizacji, ale przecież dla nas ważniejszy jest właśnie rok słoneczny. A ten (w odróżnieniu od roku wegetacyjnego) zaczyna się wraz z przesileniem zimowym, tj. narodzeniem (odrodzeniem) Słońca. Nowym rokiem dla Rodzimowiercy...
Czytaj

Nadchodzą Szczodre Gody. Jak wystroić dom i co zamiast choinki?

Święta to czas szczególny. Spotykamy przyjaciół i bliskich, stajemy przy świętym ogniu i siadamy przy biesiadnym stole; czynimy przygotowania duchowe i materialne. Ale przecież obchody święta to nie tylko „odbębnienie” obrzędu i zapicie na biesiadzie. Świąteczny czas powinien być odczuwalny przede wszystkim w domu, w czym istotny udział ma jego odpowiednie przystrojenie – zgodnie z charakterem święta. W kulturze ludowej strojenie izby na różne okazje miało ogromne znaczenie, a wykonywanie ozdób było zajęciem jednoczącym rodzinę i stanowiącym pewne wytchnienie od codziennych obowiązków. Ogromna część tradycyjnych ludowych ozdób świątecznych zawiera w sobie symbolikę bynajmniej nie chrześcijańską, nawet jeśli w wyobrażeniu chłopa zachodził tego rodzaju związek. Różne regiony Polski i Słowiańszczyzny w ogóle wykształciły różne tradycje, o charakterystycznym ludowym kolorycie i warto, aby Rodzimowiercy sięgali po regionalne zwyczaje. W artykule tym nieco jednakże uogólnimy, bo i samo Rodzimowierstwo tak robi, wybierając z kultury ludowej. Jak już wspomnieliśmy, Szczodre Gody to czas szczególny i zaczniemy od niego, bo prawdopodobnie jest jednocześnie świętem najbogatszym jeśli chodzi o możliwości strojenia izby. Bożonarodzeniowa symbolika jest właściwie na wskroś „pogańska” jeśli chodzi o najbardziej charakterystyczne elementy, ale tradycyjnie to w szczegółach tkwi, nomen omen, diabeł. Diabeł, bo Szczodre Gody rozpoczynają czas zimy – czyli panowania Welesa. Jednocześnie jednak sygnalizują odrodzenie się...
Czytaj

Zbiórka na budowę świątyni

Wrocławska Watra prowadzi zbiórkę pieniędzy na budowę pierwszej po blisko tysiącu lat świątyni. Teren już jest, ale potrzebne są fundusze na budowę. Z potrzebnych na ten cel 70 tyś. złotych w krótkim czasie zebrano już ponad 11 tyś. Pomóc można dowolnym datkiem. Świątynie słowiańskie znamy chociażby ze słynnej Arkony, Radogoszczy czy Szczecina. Mimo, iż rodzimowierstwo odwołuje się do Przyrody i większość obrzędów odbywa się na jej łonie, świątynia odegrałaby niebagatelną rolę w budowaniu ruchu. Samo jej istnienie stanowić będzie czytelny sygnał, że religia taka jak Rodzimowierstwo w ogóle istnieje; ponadto mogłaby stać się idealnym miejscem dla wszelkich rodzimowierczych inicjatyw kulturalnych. Informacje dot. wpłat:...
Czytaj

Nie szata zdobi rodzimowiercę, chociaż…

Podobno to nie szata zdobi człowieka, ale mimo wszystko, schludny ubiór to także forma okazywania szacunku. Rzecz wydało by się w kontekście Rodzimowierstwa mało istotna, bo przecież w dzisiejszych czasach każdy ma prawo wyrażać swój indywidualizm ubiorem. Zwracając jednak uwagę na fakt, że Rodzimowiercy prawdopodobnie nie wiedzą – lub nie chcą wiedzieć – jak ubrać się na obrzęd wychodzimy im na przeciw.  Na początku uściślijmy, że chodzi konkretnie o ubiór na obrzęd. Ubiór, który powinien wyrażać szacunek uczestnika do Bogów, do Przodków, wreszcie do całej ceremonii, o znaczeniu symboliki czy kolorystyki nie wspominając. Daleko nam do bycia portalem modowym, ale zdarza się, że Rodzimowiercy śmieją się z ubiorów do kościoła, a sami nie wypadają w tej kwestii wiele lepiej. Obecnie zaczyna to ulegać pozytywnym zmianom, ale wciąż można się spotkać z pokutującym od lat podziałem na dwa rodzaje strojów „obrzędowych” – strój black metal/skinhead (czy też bardziej współcześnie – narodowiec, lub jak kto woli Seba) oraz strój rekonstrukcyjny. Są też tacy, którzy ubiorem sugerują, że lekceważą wszystko – obrzęd, towarzyszy i samych siebie. Żadna z tych opcji nie odpowiada powadze święta, choć lekką przewagę mają tu stroje wczesnośredniowieczne, jako że przynajmniej wyglądają (zwykle) estetycznie. Z drugiej strony – w tym przypadku łatwo o niezamierzoną śmieszność. Jednakże, na...
Czytaj

10 typów rodzimowierców. Sprawdź, którym jesteś [z przymrużeniem oka ;)]

Na rozluźnienie postanowiliśmy wziąć nasze środowisko pod lupę. Wybraliśmy 10 najbardziej charakterystycznych typów osób, które można spotkać na obrzędach i zjazdach rodzimowierców. Sprawdźcie do której grupy się kwalifikujecie. [PS. TAK, TO SĄ ŻARTY!] * Gotowi? Zaczynymy! * 1. Komputerometalowiec-wojownik Lubi piosenki o dzielnych wojownikach i bitwach. Dzień spędza na wspominaniu z rozrzewnieniem „czasów bohaterstwa i honoru”, które splamił krzyż. Jego ścianę zdobi plakat z Conanem i ciągle gada coś o pogańskiej sile i męstwie, ale siłownię widział tylko na teledysku Manowara. W pobliżu kobiety był tylko raz. Doszło do tego kiedy przypadkiem przechodził obok demonstracji feministek i zaczepiła go lesbijka z wadą w wzroku. Zwabiły ją długie, przetłuszczone włosy, które uznała za manifestację kobiecej niezależności i walki z patriarchatem. Uważa się za intelektualistę, dlatego półki ma szczelnie zastawione książkami. Na ich grzbietach przeczytać możemy takie tytuły jak „Warhammer” i „Forgotten Realms”. Ma także „Władcę Pierścieni”, ale nie przebrnął przez pierwszy tom, bo się znudził. * 2. Natchniony lewak Typowy dzień spędza według dwóch scenariuszy. Albo biega w panice i krzyczy o brunatnej fali, albo biega z kamienną miną i krzyczy o neoliberaliźmie, który doprowadza ludzi pracy do nędzy. Rodzimowierstwem zainteresował się, ponieważ nie lubi kościoła (raz poszedł tam tylko, żeby ostentacyjnie wyjść) i wierzy,...
Czytaj

« Previous Entries

"Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych"

Zorian Dołęga-Chodakowski
top
This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.