search
top

Kim nie jest żerca?

Swego czasu, na popularnym wówczas, ogólnopolskim Rodzimowierczym forum pewien człowiek podjął się uporządkowania swoich przemyśleń dotyczących tego, kim jest i powinien być żerca. Całości tego wywodu nie pomnę, dość powiedzieć, że nakreślony w nim obraz przypominał raczej liberalnego zachodniego pastora, aniżeli faktycznego kapłana dawnej wiary. Analiza tychże propozycji, w połączeniu z obserwacją odbywających się w środowisku dyskusji na ten temat, skłoniła mnie do spisania kilku własnych refleksji. Środowisko rodzimowiercze w Polsce poszczycić się może posiadaniem co najmniej kilkunastu osób mieniących się żercami, czasem wołchwami. Z uwagi, iż środowisko jest nadal dość rachityczne w swej strukturze, żerca taki zwykle wykonuje swoją posługę „po godzinach”, czyli najczęściej posiada zwykłą pracę i życie, a żercą staje się głównie na czas obrzędów. A więc kilka razy do roku. Pod artykułem dotyczącym zbiórki na świątynię zbulwersowany czytelnik zarzucił jej inicjatorom, że gdy taka świątynia już stanie, ktoś będzie musiał w niej siedzieć, a ludzie na niego łożyć, aby ten mógł się utrzymać. Patrząc praktycznie byłaby to wizja wcale ciekawa, ale czy a) wśród dzisiejszych żerców istnieje ktoś gotowy na takie poświęcenie i jakby nie patrzył niepewny byt; oraz b) czy na takiego żercę, dostępnego 24/7 jest w ogóle popyt, pomijając przekaz o żercach utrzymujących się z pracy własnych rąk? Odpowiedź...
Czytaj

Kiedy kończy się rok? – czyli noworoczna łyżka dziegciu

Przeglądając FB w okresie przedsylwestrowym spostrzegliśmy – co naturalne – całą moc noworocznych życzeń, składanych również przez rodzimowierców. Nic w tym dziwnego, wszak dla większości ludzi to zmiana daty z 31 XII na 1 I oznacza początek nowego roku. Ale czy dla rodzimowierców też powinna? W zasadzie prosimy o potraktowanie tego artykułu z przymrużeniem oka, ale skoro jest okazja rzucić łyżką dziegciu w kieliszek szampana, to czemu nie. Otóż oprócz zwykłych życzeń spostrzegliśmy też życzenia rodzimowiercze – aby Bogi darzyli i inne, wcale piękne i szczere. I nie był to odosobniony przypadek, albowiem ich ilość przykryła ilość podobnych życzeń złożonych z okazji Szczodruszki. Jednym słowem wychodzi na to, że niektórzy rodzimowiercy sami chyba nie wiedzą, kiedy zaczyna, a kiedy kończy się dla nich rok. Można na to spojrzeć uniwersalnie: biorąc pod uwagę stan faktyczny to rok nie zaczyna się ani nie kończy (bo czas jest okręgiem). Jego pomiar to zaledwie wyznaczenie dwóch punktów na osi koła – te używane obecnie podyktowane są praktycznymi względami zniwelowania opóźnienia w dacie względem roku słonecznego. Jest to oczywiście użyteczne dla cywilizacji, ale przecież dla nas ważniejszy jest właśnie rok słoneczny. A ten (w odróżnieniu od roku wegetacyjnego) zaczyna się wraz z przesileniem zimowym, tj. narodzeniem (odrodzeniem) Słońca. Nowym rokiem dla Rodzimowiercy...
Czytaj

Nadchodzą Szczodre Gody. Jak wystroić dom i co zamiast choinki?

Święta to czas szczególny. Spotykamy przyjaciół i bliskich, stajemy przy świętym ogniu i siadamy przy biesiadnym stole; czynimy przygotowania duchowe i materialne. Ale przecież obchody święta to nie tylko „odbębnienie” obrzędu i zapicie na biesiadzie. Świąteczny czas powinien być odczuwalny przede wszystkim w domu, w czym istotny udział ma jego odpowiednie przystrojenie – zgodnie z charakterem święta. W kulturze ludowej strojenie izby na różne okazje miało ogromne znaczenie, a wykonywanie ozdób było zajęciem jednoczącym rodzinę i stanowiącym pewne wytchnienie od codziennych obowiązków. Ogromna część tradycyjnych ludowych ozdób świątecznych zawiera w sobie symbolikę bynajmniej nie chrześcijańską, nawet jeśli w wyobrażeniu chłopa zachodził tego rodzaju związek. Różne regiony Polski i Słowiańszczyzny w ogóle wykształciły różne tradycje, o charakterystycznym ludowym kolorycie i warto, aby Rodzimowiercy sięgali po regionalne zwyczaje. W artykule tym nieco jednakże uogólnimy, bo i samo Rodzimowierstwo tak robi, wybierając z kultury ludowej. Jak już wspomnieliśmy, Szczodre Gody to czas szczególny i zaczniemy od niego, bo prawdopodobnie jest jednocześnie świętem najbogatszym jeśli chodzi o możliwości strojenia izby. Bożonarodzeniowa symbolika jest właściwie na wskroś „pogańska” jeśli chodzi o najbardziej charakterystyczne elementy, ale tradycyjnie to w szczegółach tkwi, nomen omen, diabeł. Diabeł, bo Szczodre Gody rozpoczynają czas zimy – czyli panowania Welesa. Jednocześnie jednak sygnalizują odrodzenie się...
Czytaj

Zbiórka na budowę świątyni

Wrocławska Watra prowadzi zbiórkę pieniędzy na budowę pierwszej po blisko tysiącu lat świątyni. Teren już jest, ale potrzebne są fundusze na budowę. Z potrzebnych na ten cel 70 tyś. złotych w krótkim czasie zebrano już ponad 11 tyś. Pomóc można dowolnym datkiem. Świątynie słowiańskie znamy chociażby ze słynnej Arkony, Radogoszczy czy Szczecina. Mimo, iż rodzimowierstwo odwołuje się do Przyrody i większość obrzędów odbywa się na jej łonie, świątynia odegrałaby niebagatelną rolę w budowaniu ruchu. Samo jej istnienie stanowić będzie czytelny sygnał, że religia taka jak Rodzimowierstwo w ogóle istnieje; ponadto mogłaby stać się idealnym miejscem dla wszelkich rodzimowierczych inicjatyw kulturalnych. Informacje dot. wpłat:...
Czytaj

Nie szata zdobi rodzimowiercę, chociaż…

Podobno to nie szata zdobi człowieka, ale mimo wszystko, schludny ubiór to także forma okazywania szacunku. Rzecz wydało by się w kontekście Rodzimowierstwa mało istotna, bo przecież w dzisiejszych czasach każdy ma prawo wyrażać swój indywidualizm ubiorem. Zwracając jednak uwagę na fakt, że Rodzimowiercy prawdopodobnie nie wiedzą – lub nie chcą wiedzieć – jak ubrać się na obrzęd wychodzimy im na przeciw.  Na początku uściślijmy, że chodzi konkretnie o ubiór na obrzęd. Ubiór, który powinien wyrażać szacunek uczestnika do Bogów, do Przodków, wreszcie do całej ceremonii, o znaczeniu symboliki czy kolorystyki nie wspominając. Daleko nam do bycia portalem modowym, ale zdarza się, że Rodzimowiercy śmieją się z ubiorów do kościoła, a sami nie wypadają w tej kwestii wiele lepiej. Obecnie zaczyna to ulegać pozytywnym zmianom, ale wciąż można się spotkać z pokutującym od lat podziałem na dwa rodzaje strojów „obrzędowych” – strój black metal/skinhead (czy też bardziej współcześnie – narodowiec, lub jak kto woli Seba) oraz strój rekonstrukcyjny. Są też tacy, którzy ubiorem sugerują, że lekceważą wszystko – obrzęd, towarzyszy i samych siebie. Żadna z tych opcji nie odpowiada powadze święta, choć lekką przewagę mają tu stroje wczesnośredniowieczne, jako że przynajmniej wyglądają (zwykle) estetycznie. Z drugiej strony – w tym przypadku łatwo o niezamierzoną śmieszność. Jednakże, na...
Czytaj

« Previous Entries

"Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych"

Zorian Dołęga-Chodakowski
top
This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.