search
top

Zbiórka na budowę świątyni

Wrocławska Watra prowadzi zbiórkę pieniędzy na budowę pierwszej po blisko tysiącu lat świątyni. Teren już jest, ale potrzebne są fundusze na budowę. Z potrzebnych na ten cel 70 tyś. złotych w krótkim czasie zebrano już ponad 11 tyś. Pomóc można dowolnym datkiem. Świątynie słowiańskie znamy chociażby ze słynnej Arkony, Radogoszczy czy Szczecina. Mimo, iż rodzimowierstwo odwołuje się do Przyrody i większość obrzędów odbywa się na jej łonie, świątynia odegrałaby niebagatelną rolę w budowaniu ruchu. Samo jej istnienie stanowić będzie czytelny sygnał, że religia taka jak Rodzimowierstwo w ogóle istnieje; ponadto mogłaby stać się idealnym miejscem dla wszelkich rodzimowierczych inicjatyw kulturalnych. Informacje dot. wpłat:...
Czytaj

Nie szata zdobi rodzimowiercę, chociaż…

Podobno to nie szata zdobi człowieka, ale mimo wszystko, schludny ubiór to także forma okazywania szacunku. Rzecz wydało by się w kontekście Rodzimowierstwa mało istotna, bo przecież w dzisiejszych czasach każdy ma prawo wyrażać swój indywidualizm ubiorem. Zwracając jednak uwagę na fakt, że Rodzimowiercy prawdopodobnie nie wiedzą – lub nie chcą wiedzieć – jak ubrać się na obrzęd wychodzimy im na przeciw.  Na początku uściślijmy, że chodzi konkretnie o ubiór na obrzęd. Ubiór, który powinien wyrażać szacunek uczestnika do Bogów, do Przodków, wreszcie do całej ceremonii, o znaczeniu symboliki czy kolorystyki nie wspominając. Daleko nam do bycia portalem modowym, ale zdarza się, że Rodzimowiercy śmieją się z ubiorów do kościoła, a sami nie wypadają w tej kwestii wiele lepiej. Obecnie zaczyna to ulegać pozytywnym zmianom, ale wciąż można się spotkać z pokutującym od lat podziałem na dwa rodzaje strojów „obrzędowych” – strój black metal/skinhead (czy też bardziej współcześnie – narodowiec, lub jak kto woli Seba) oraz strój rekonstrukcyjny. Są też tacy, którzy ubiorem sugerują, że lekceważą wszystko – obrzęd, towarzyszy i samych siebie. Żadna z tych opcji nie odpowiada powadze święta, choć lekką przewagę mają tu stroje wczesnośredniowieczne, jako że przynajmniej wyglądają (zwykle) estetycznie. Z drugiej strony – w tym przypadku łatwo o niezamierzoną śmieszność. Jednakże, na...
Czytaj

10 typów rodzimowierców. Sprawdź, którym jesteś [z przymrużeniem oka ;)]

Na rozluźnienie postanowiliśmy wziąć nasze środowisko pod lupę. Wybraliśmy 10 najbardziej charakterystycznych typów osób, które można spotkać na obrzędach i zjazdach rodzimowierców. Sprawdźcie do której grupy się kwalifikujecie. [PS. TAK, TO SĄ ŻARTY!] * Gotowi? Zaczynymy! * 1. Komputerometalowiec-wojownik Lubi piosenki o dzielnych wojownikach i bitwach. Dzień spędza na wspominaniu z rozrzewnieniem „czasów bohaterstwa i honoru”, które splamił krzyż. Jego ścianę zdobi plakat z Conanem i ciągle gada coś o pogańskiej sile i męstwie, ale siłownię widział tylko na teledysku Manowara. W pobliżu kobiety był tylko raz. Doszło do tego kiedy przypadkiem przechodził obok demonstracji feministek i zaczepiła go lesbijka z wadą w wzroku. Zwabiły ją długie, przetłuszczone włosy, które uznała za manifestację kobiecej niezależności i walki z patriarchatem. Uważa się za intelektualistę, dlatego półki ma szczelnie zastawione książkami. Na ich grzbietach przeczytać możemy takie tytuły jak „Warhammer” i „Forgotten Realms”. Ma także „Władcę Pierścieni”, ale nie przebrnął przez pierwszy tom, bo się znudził. * 2. Natchniony lewak Typowy dzień spędza według dwóch scenariuszy. Albo biega w panice i krzyczy o brunatnej fali, albo biega z kamienną miną i krzyczy o neoliberaliźmie, który doprowadza ludzi pracy do nędzy. Rodzimowierstwem zainteresował się, ponieważ nie lubi kościoła (raz poszedł tam tylko, żeby ostentacyjnie wyjść) i wierzy,...
Czytaj

NS Zadruga a Rodzimowierstwo

Nacjonalistyczne Stowarzyszenie Zadruga jest tworem właściwie wyłącznie politycznym, ale z powodu licznych, powierzchownych odwołań do Rodzimej Wiary  niesłusznie jest wiązane z naszą religią. Dlatego kilka słów o tym jak „zadrużanie” markują religijne obrzędy w imię świeckiej „religii ewolucyjnego panteizmu” i  co z tego wynika dla Rodzimowierstwa. NS Zadruga działa już dość długi okres czasu i w przypadku wielu rodzimowierczych neofitów staje się często jedną z pierwszych „pogańskich” grup na jaką można trafić w internecie. Samo stowarzyszenie nie jest jednakże bezpośrednią, ani nawet dokładną kontynuacją drogi obranej przez oryginalnych Zadrużan, działających w XX-leciu międzywojennym. Kulturalizm, czyli Idea mentora oryginalnej Zadrugi, Jana Stachniuka (1905-1963), pozostaje dość popularna w rodzimowierczych kręgach, szczególnie tych o dłuższym stażu. Do niej odwołuje się także założone nacjonalistyczne stowarzyszenie, obecnie chwalące się istnieniem (przynajmniej w teorii) co najmniej kilku oddziałów („gniazd”) w kraju. Abstrahując od działalności politycznej stowarzyszenia, bo nie o tym traktuje ten artykuł, na bazie Stachniukowskich idei grupa pragnie rozwijać „wyznanie oparte o panteizm ewolucyjny”, tzw. „religię narodową, świecką”, w której wiarę w Bogów zastąpi kult narodu oraz jego bohaterów. Do tego dołączony jest także odpowiedni program gospodarczy: „(…) narodowa wspólnota tworząca z kolektywną gospodarką planowaną. Wraz z odrzuceniem kapitalizmu i komunizmu odrzucamy ich wspakulturę – hedonizm, personalizm, wszechmiłość, nihilizm i moralizm” – czytamy w manifeście grupy. Według Zadrugi,...
Czytaj

Relacja z IV Ogólnopolskiego Wiecu Rodzimowierczego

W dniach 19 – 21 VIII 2016 w podwarszawskim Powsinie odbył się, już po raz czwarty, Ogólnopolski Wiec Rodzimowierczy. W zjeździe wzięli udział przedstawiciele wspólnot z całej Polski, jak również Rodzimowiercy niezrzeszeni, a podczas dwudniowych obrad przedstawiono wiele ważnych tematów i podjęto kilka ciekawych decyzji. Zjazd rozpoczął się w piątek spotkaniem integracyjnym, podczas którego uczestnicy debatowali o tematach z jakimi środowisko powinno się zmierzyć w czasie obrad następnego dnia. Natomiast już w sobotę zaczęła się z lekkim opóźnieniem, ale za to przy bardzo dobrej (aż nazbyt) aurze i w jeszcze lepszych nastrojach, właściwa część tegorocznego zjazdu Rodzimowierców. Po przybyciu ostatnich gości i krótkiej chwili na zakwaterowanie zebrani utworzyli krąg wokół paleniska. Wspólnoty oddelegowały do prowadzenia obrzędu rozpoczęcia swoich żerców, którzy utworzyli wewnętrzny krąg wokół świętego Ognia.  Rytuał rozpoczął się kilkoma słowami powitania od Wojnara (RW Mazowsze) i Leszy (Drzewo Przodków), a po chwili krążył miód i składane były ofiary Bogom, duchom miejsca oraz Przodkom, wraz z prośbami o przychylność na wiecowych obradach. Jako, że czas gonił, krótko po obrzędzie uczestnicy udali się do znajdującej się na terenie ośrodka (Park Powsin) restauracji aby wysłuchać dwóch wykładów. Rozpoczęła Luiza Działowska z Pagan Federation International prelekcją „Rola kobiety w Rodzimowierstwie”. Wykład wzbudził ogromne kontrowersje wśród niektórych słuchaczy, które dotyczyły głównie...
Czytaj

« Previous Entries Next Entries »

"Trzeba pójść i zniżyć się pod strzechę wieśniaka w różnych odległych stronach, trzeba śpieszyć na jego uczty, zabawy i różne przygody. Tam, w dymie wznoszącym się nad głowami, snują się jeszcze stare obrzędy, nucą się dawne śpiewy i wśród pląsów prostoty odzywają się imiona Bogów zapomnianych"

Zorian Dołęga-Chodakowski
top
This site uses cookies. Find out more about this site’s cookies.